Bajki
|
Elfy trzeba szanować03.10.2007
Żył sobie prosty wiejski chłopiec Tom. Pewnego razu w słoneczny dzień spacerował po polu, na którym rosły tylko rumianki. Nagle zobaczył maluśkiego staruszka. „To elf – domyślił się Tom. Ale szczęście - przecież wszystkie elfy chowają gdzieś w ziemi dzban ze złotem!” Tom szybko złapał malutkiego elfa i groźnie powiedział: - Gdzie masz złoto?
- Kop tutaj - i znajdziesz duży dzban, pełny złotych monet – powiedział, wskazując na jeden z rumianków. Niestety, jak na złość - Tom nie mógł wykopać dzbana! Musiał pobiec po łopatę do domu. Ale żeby nie pomylić się, gdzie kopał, wyciągnął z kieszeni czerwoną wstążkę i zawiązał ją na rumianku. Wtem, nabrawszy podejrzeń, powiedział: - Przysięgnij, że nie ściągniesz wstążeczki z rumianku! Staruszek przysiągł na cześć i honor, że palcem nie dotknie jej, bardzo uprzejmie pożegnał się z Tomem i znikł wśród gęstego rumianku. Zazwyczaj elfy pomagają ludziom, ale Tom zachował się grubiańsko, dlatego też maleńki człowieczek wcale nie chciał oddać jemu skarbu. Ale co można zrobić – przecież on przysiągł nie dotykać rumianku…
Elfy zawsze mówią prawdę, znaczy pod tym rumiankiem w samej rzeczy był zakopany dzban. Miau, mnie jest wstyd za tego człowieka! Z pewnością on jest z tych chłopców, którzy zawsze starają się kopnąć w niczym nie winnego kota.
Tom szybko pobiegł do domu i wrócił z łopatą. I co zobaczył? Elf słowa dotrzymał: czerwonej wstążeczki Toma nie ruszył – za to obwiązał dokładnie taką samą czerwoną wstążeczką łodygi każdego rumianku, który rósł w polu. Mogą też być inne rozwiązania zagadki: na przykład nie ruszać wstążeczki, ale przenieść rumianek ze wstążeczką na inne miejsce. Lub przenieść dzban, jak Tom pobiegł po łopatę. |
Copyright © TRIZ-Pedagogika,2008. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Elf chciał wyrwać się i uciec, ale nie mógł! Musiał zgodzić się…
Podpowiedź
Odpowiedź