Bajki
|
Patrzeć nie wolno, a widzieć trzeba10.07.2007
Dawno, dawno temu w starożytnej Grecji żył odważny heros Perseusz. Pewnego razu król polecił mu przyniesienie do pałacu głowy Meduzy Gorgony. Perseusz wziął miecz i wybrał się w drogę. Nie wiedział co go czeka.
Bóg Hermes podarował bohaterowi swoje skrzydlate sandały, a Bogini Afina dała Perseuszowi migocącą jak lustro – tarczę. Perseusz obudził się i zobaczył prezenty. Ale w jaki sposób poradzić sobie z ich pomocą z Meduzą? Przecież patrzeć na nią nie można, a jeśli nie popatrzę – jak mam walczyć?
Na Meduzę trzeba patrzeć, żeby wiedzieć gdzie ona jest, i na Meduzę nie można patrzeć, żeby nie zamienić się w kamień. Co robić? I wcale nie jest konieczne patrzenie na nią. Jest wiele sposobów żeby dowiedzieć się, gdzie ona jest.
Heros zdecydował, że spojrzy na odbicie Meduzy w lustrzanej tarczy – i w strasznej walce zwyciężył potwora. Mogą być też i inne rozwiązania. Na przykład, walczyć w słoneczny dzień i orientować się po cieniu. A ja urządziłbym komnatę śmiechu – należałoby zrobić tarczę jak krzywe zwierciadło. Wtedy Meduza w zwierciadle będzie nie straszna, a śmieszna! Jeszcze inna propozycja: niech Perseusz weźmie parkę psów. One oczywiście znieruchomieją, ale po kierunku psich nosów Perseusz może domyślić się, gdzie jest Meduza. |
Copyright © TRIZ-Pedagogika,2008. Wszystkie prawa zastrzeżone.
W nocy, we śnie bóg Hermes opowiedział młodzieńcowi, że Meduza – jest strasznym potworem. Zamiast rąk ma skrzydła, a zamiast nóg łapy ze strasznymi pazurami, głowa ludzka, a zamiast włosów – wijące się, jadowite żmije. Piękna jest twarz Meduzy, ale kto tylko spojrzy na nią – przemienia się w kamień.
Podpowiedź
Odpowiedź